start  IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 








 

 Dziedziniec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Seimei
Imię i Nazwisko : Seimei Mori (Nozara)
Wiek : Wizualnie 27 lat | 276 lat
Rasa : Youkai
avatar
Szef Mafii Homra

http://rangarok.forumpl.net/t82-seimei-nozara
PisanieTemat: Dziedziniec   Nie Maj 07, 2017 10:07 pm

Widzicie dużą bramę na której można zauważyć przepiękne ornamenty przedstawiające rośliny oplatające o kolorze złotym. W środku można zauważyć jaka jest duża posesja i ogród pełen rosnących kwiatów i garaż podziemny, który mieści się blisko wjazdu.
Powrót do góry Go down
Seimei
Imię i Nazwisko : Seimei Mori (Nozara)
Wiek : Wizualnie 27 lat | 276 lat
Rasa : Youkai
avatar
Szef Mafii Homra

http://rangarok.forumpl.net/t82-seimei-nozara
PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pon Maj 08, 2017 3:01 pm

Mężczyzna wyszedł z Hisao zmęczony idąc na dziedziniec i zauważył Koujiego, który naprawdę ślęczał pod bramą. Seimei spojrzał się na youkai'a i warknął do niego:
- Po cholerę tutaj jesteś idioto? - odparł krótko, naprawdę mało mu byłego wtedy, że dostał wpierdol od Seimeia. Westchnął krótko i przymrużył oczy. Gdy zauważył jak on wstał to wyczuł wrogie spojrzenie brata bliźniaka Hisashiego.
- Wiesz dobrze po co przyszedłem idioto, zabiłeś mojego brata dlatego zapłacisz własnym życiem - odparł wrednie oskarżając jego za tamtejszy czyn.
- Ja nie mam nic wspólnego, więc odejdzie o ile nie chcesz stracić swego życia, dzisiaj - odparł grożąc mu śmiercią, bo naprawdę Seimei jest do tego zdolny
Powrót do góry Go down
Hisao
Imię i Nazwisko : Hisao Murasaki
Wiek : wizualnie 23 / trochę latek na karku ma ;)
Rasa : Youkai
avatar
Zastępca Szefa Homry

http://rangarok.forumpl.net/t41-hisao-murasaki
PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pon Maj 08, 2017 3:31 pm

Hisao wyszedł z Seimeiem na dziedziniec jego posiadłości. Owy dziedziniec było ogromny i zadbany. Spodobało mu się. Wyciągnął z kieszeni papierosa i zapalił. Zaciągnął się dymem papierosowym i delektował się. Kątem oka spojrzał na Koujiego wyglądał całkiem, całkiem. nie wiedział Hisashiego, więc nie może stwierdzić czy do jest brat bliźniak. Tylko Seimei o tym wie.
Usiadł na pobliskiej ławce i słuchał zawziętej rozmowy swojego przyjaciela z nieproszonym gościem. Oparł wolną nogę o kolano. Ta postawa przypominała jakby założył nogę na nogę, ale to było podobna pozycja. I tak siedział i słuchał z papierosem w ustach.
Powrót do góry Go down
Seimei
Imię i Nazwisko : Seimei Mori (Nozara)
Wiek : Wizualnie 27 lat | 276 lat
Rasa : Youkai
avatar
Szef Mafii Homra

http://rangarok.forumpl.net/t82-seimei-nozara
PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Pon Maj 08, 2017 10:03 pm

W danym momencie Seimei przyglądał się kretynowi z daleka. Gdy parsknął zauważył reakcję poza bramą i co najlepsze wlazł jakimś dziwnym cudem do środka, ponieważ w płot nie był aż tak wysoki więc przeskoczył przez niego. Właściciel posiadłości stał cały czas nie był zaskoczony tą sytuacją, ponieważ widział różne rzeczy z tym związane.
- Aha, wtargnąłeś się do mojej posiadłości i jeszcze masz czelność pyskować - warknął wtedy naprawdę młodzieniec zbliżał się do limitu wytrzymałości. W danej chwili aura u Seimeia zaczynała uaktywniać ze złości. Nie będzie tolerował intruza na swoim dziedzińcu. Agresja z adrenaliną pomagała w przemianie w youkai, wtedy były widoczne pazury, umięśnienie i jak białe długie włosy, które sięgały do łopatek. Wiedział doskonale, że Hisao to zobaczy i pewnie coś pomyśli. Kouji próbował się zbliżyć do byłego faceta jego brata, ale zauważył podobne cechy do jednego z demonów czyżby ten z najgorszych demonów w tym mieście? Niemożliwe pomyślał i walnął:
- No no, w końcu widzę twoją prawdziwą formę, więc może tak walka na śmierć i życie? - rzekł krótko śmiejąc prosto w twarz Seimeia.
Powrót do góry Go down
Hisao
Imię i Nazwisko : Hisao Murasaki
Wiek : wizualnie 23 / trochę latek na karku ma ;)
Rasa : Youkai
avatar
Zastępca Szefa Homry

http://rangarok.forumpl.net/t41-hisao-murasaki
PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Wto Maj 09, 2017 8:27 pm

Hisao finał sobie na ławce z papierosem w ustach. Jego poza mogła zostać odebrana w różny sposób. Na przykład, że ignoruje wszystko, co się dzieje wokół niego. Przyszedł obejrzeć jak jego przyjaciel będzie się bił z bratem byłego i będzie gapiem.
W końcu tak naprawdę Hisao, który jest demonem, ale mało kto obcy o tym wie, słuchał uważnie tego co jest mówione. Nie spodobała mu się postawa i tak w jakim się odnosi do Seimeia Kouji. Czyżby on nie miał za grosz szacunku, pomyślał przez chwilę.
Nie smacznie cmoknął i w pewnym znaczeniu przejął małą inicjatywę w tej rozmowie, żeby się tutaj zaraz nie bili albo co najgorsza pozabijali - Spokojnie, spokojnie. Można to jakoś wyjaśnić, rozwiązać w inny sposób - pomachał lekko ręka i wstał się prostując. Zaczął iść w ich kierunku i z punktu widzenia Koujiego mogło wydawać się, że przed chwilą był tam i nagle pojawił się zza Seimei'em. To prawda pojawił się zza Seimei'em i pociągnął za bluzkę przyjaciela, żeby się uspokoił. To był znak, gest żeby się uspokoił. To prawda, że przed chwilą widział przemianę Youkai, która była podobna do Bezimiennego. Nadal nie mógł w to uwierzyć, ale z czasem przyzwyczai się do tego, że Seimei jest synem tego demona, z którym czasem spędzał czas. Kiedy był z nim, za nim pojawił się tutaj. W tym świecie i odnalazł swojego przyjaciela z dzieciństwa.
Spojrzał się poważnym wzrokiem na Seimeia i z ponurą miną.
Powrót do góry Go down
Seimei
Imię i Nazwisko : Seimei Mori (Nozara)
Wiek : Wizualnie 27 lat | 276 lat
Rasa : Youkai
avatar
Szef Mafii Homra

http://rangarok.forumpl.net/t82-seimei-nozara
PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Sro Maj 10, 2017 12:59 am

Seimei podczas swej przemiany nie kontrolował nad sobą dlatego czerwone ślepia zaczęły świecić niczym ogień. Warknął wyprostowany spoglądając na swojego wroga. Nie wiedział Kouji z kim zadziera tak naprawdę ten idiota. Po chwili odezwał się Kouji:
- Nie wiedziałem, iż jesteś taki przystojny - rzekł krótko, żeby wkurzyć przyjaciela najwyraźniej Seimeia. Białowłosy wyczuł jedynie zapach normalnie walki pomiędzy tym kretynem. Seimei zignorował słowa Koujiego. Gdy miało dojść do pierwszego ataku wtedy został zastopowany przez Hisao. Kątem oka spojrzał się na niego jednakże nie zrobił złego ruchu.
- Wkurza mnie ten kretyn, naprawdę on chce dostać wpierdziel. Ostrzegam Cię Kouji, mówię raz i ostatni. Odejdź z posiadłości bo inaczej z Ciebie będzie czerwona plama - rzekł grożąc mu. Kouji spojrzał się na Seimeia jakby kogoś przypominał demona. z którym miał starcie. Ahh tak Bezimienny... czyżby to jego syn? niemożliwe. On nie ma żadnego syna. Wzrok Seimei uniósł na Koujiego z miną wtedy przeciwnik przeraził się od razu mówiąc "jednak tak". Kouji nie miał zamiaru jednak wycofać z walki chcąc porozmawiać ugodowo lub siłą.
- No co, zaatakuj. Słaby jesteś tak naprawdę. Nie masz tyle sił co Bezimienny.. czyżbyś był jego synem? - rzekł krótko mówiąc prowokując Moriego.
- Szkoda mi czasu na Ciebie Kouji, wynoś się stąd i tyle - rzekł krótko. Wrócił do pierwotnej ludzkiej formy. Kouji wkurzony odszedł z posiadłości i zniknął za rogiem.
- Dobra w końcu odszedł bałwan - odparł wyciągając paczkę papierosów i usiadł na ławce żeby w końcu zapalić w spokoju.
Powrót do góry Go down
Hisao
Imię i Nazwisko : Hisao Murasaki
Wiek : wizualnie 23 / trochę latek na karku ma ;)
Rasa : Youkai
avatar
Zastępca Szefa Homry

http://rangarok.forumpl.net/t41-hisao-murasaki
PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Sro Maj 10, 2017 6:46 pm

Hisao obserwował nadal Koujiego i słuchał owej sprzeczki. Miał się nie wtrącać, ale jego natura była silniejsza. Coś, mówi się trudno. Na myśl o tym westchnął, a kiedy Kouji odezwał się rzekomo do niego posłał mu intrygujący uśmieszek. Powstrzymał się od słów, więc wykonał gest.
Czyżby ta wieść, o tym że Seimei jest synem tego... Tak szybko się rozniosła...? Chyba, pomyślał przez chwilę i przyjrzał się przyjacielowi z uwagą. Było widać małe podobieństwo. Więc westchnął i przymknął oczy.
Kiedy tak słuchał, powoli nerwy mu puszczały i chciał przywalić Koujiego, ale on w odpowiednim czasie dla niego się oddalił i później zniknął za rogiem. Miał szczęście typ, pomyślał.
-Tak, dobrze, że już poszedł - odparł do przyjaciela. W międzyczasie można było wyczuć trochę mroczną aurę u Hisao. W obecnej sytuacji chciał komuś przywalić i to naprawdę nie krył się z tym.
Zetknął kątem oka na Seimeia i na w połowie wypalonego papierosa. Niespodziewanie wziął z ręki papierosa mówiąc - Powinieneś przestać palić - zgasił tytoń i wyrzucił. Potem chwycił Seimeia za rękę i poszli z dziedzińca.

z.t 2x
Powrót do góry Go down
Sponsored content

PisanieTemat: Re: Dziedziniec   

Powrót do góry Go down
 
Dziedziniec
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Szkolny dziedziniec

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Poza Miastem :: Wysokie Wzgórza :: Posiadłość Mori-
Skocz do: